Edukować o zdrowiu – tylko z rzetelnych źródeł

Edukatorów zdrowia jest dziś bardzo wielu. Nie tylko tych szkolnych. Prym wiodą samozwańczy eksperci – przy klubach fitness, trenerzy personalni, ale i dietetycy czy przedstawiciele biznesu, np. farmaceutycznego. Niestety również takiego, który ze zdrowiem nie ma wiele wspólnego.

W ramach społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) podejmowane są niejednokrotnie inicjatywy prozdrowotne, choć na ogół są one głownie pretekstem do działań wizerunkowych. Podobnie jak w przypadku placówek medycznych czy organizacji pozarządowych (fundacji, stowarzyszeń), nie zawsze prowadzonych przez specjalistów w zakresie promocji zdrowia. Oni wszyscy publikują informacje i porady, opracowują artykuły i formułują szereg zaleceń, „uniwersalnych”, chcąc zbudować swój ekspercki autorytet w tym zakresie, który jest atrakcyjny dla coraz szerszej grupy Polaków. Stylu życia fit, aktywności fizycznej, diety.

[ . . . ]

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą prenumeratę w wersji PREMIUM lub PREMIUM+.

PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI ARTYKUŁU
 Strona 14  Strona 15
ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

Edukacja seksualna w szkole dlaczego nie?

Według opublikowanego ostatnio badania HBSC inicjację seksualną ma za sobą 18,5% piętnastolatek i 16% piętnastolatków. Jedynie 24% dziewcząt i 28% chłopców zadeklarowało, że użyło prezerwatywy podczas ostatniego stosunku, jedynej metody chroniącej przed infekcjami przenoszonymi drogą... Czytaj więcej